Hej właśnie wróciłam z zabiegu który ma za zadanie poprawić oraz dogłębnie nawilżyć i zrekonstruować włosy. Jego składniki głęboko wnikają w strukturę włosów jednocześnie
naprawiając i uszczelniając mostki dwusiarczkowe. Replex jest skierowany dla
osób które mają wysuszone włosy lub zniszczone zabiegami takimi jak farbowanie
czy rozjaśnianie. Postanowiłam pójść na zabieg ze względu na to że moje włosy
przeszły ze mną prawdziwe piekło.
Replex składa się z dwóch
kroków i trwa około godziny.
- Pierwszy krok: Replex bond building, dzięki niemu włosy mają stać się mocne i zdrowe.
- Drugi krok: Replex bond sealing ,który jest przeznaczony do stosowana bezpośrednio na włosy po zakończonym zabiegu chemicznym. On z kolei ma za zadanie zostawić włosy miękkie lśniące i jedwabiste.
Moja wizyta nie polegała
na farbowaniu i dodaniu replexu do
farby lecz samym zabiegu
pielęgnacyjnym.
Moje włosy po zakończonym
zabiegu stały się grubsze, lśniące i bardzo miękkie w dotyku.
Postanowiłam podzielić ten post na dwie części czyli zdjęcie od razu po zabiegu i po tygodniu od jego wykonania.
W pierwszy dzień byłam zadowolona z włosów i myślałam że efekt utrzyma się chociaż miesiąc. Niestety tak nie było. Uważam,że za kwotę 100 złoty zabieg jest totalnie nie opłacalny. Już po pierwszym myciu włosów były plączące się, źle się układały, nie miały blasku i nie były miękkie. Możliwe że Replex sprawdzi się u innych dziewczyn, lecz ja nie polecam tego zabiegu. Włosy są po nim jak po dobrej odżywce którą można nabyć nawet za niecałe 10 złoty.
To tyle buziaki pa.

